Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XVIII wiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XVIII wiek. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2013

Czasami w życiu bywa tak, że jest całkiem inny dzień tygodnia, niż nam się wydaje. Ja doświadczyłem podobnego zjawiska, otóż pomyliły się dni miesiąca. Zamiast 16 miałem 17 września. Jak to mawiali starożytni rosyjscy filozofowie po spożyciu dużej dawki denaturatu - Życie!


Dziś jestem przekonany, że mamy 18.09.2013 r. Chociaż u nas na filozofii uczyli, że jedyną rzeczą jaką powonień być człowiek pewny, to śmierć. Pewność co do kalendarzy musi być podważana. W czasach nowożytnych wszak mamy do czynienia z   kalendarzem juliańskim, który ma ciągle pogłębiające się opóźnienie do obecnie stosowanego kalendarza, dalej kalendarz rewolucji francuskiej, gdzie tydzień trwał 10 dni, miesiąc dokładnie 30 dni. U Arabów jest kalendarz lunarny, liczący lata od daty wyjścia Proroka z Mekki, co sprawia, że mają dopiero średniowiecze. Chińczycy,  Hindusi, Żydzi  mają swoje prywatne kalendarze, chociaż na zewnątrz używają naszego gregoriańskiego. Dodatkowo sprawę komplikuje linia zmiany daty. Podążając śladami za Willisem Foggiem można zyskać jeden dzień życia,   w przeciwną zaś stronę stracić go. Więc sami Państwo widzą sprawa nie jest łatwa i można się pierdyknąć. 


 Fot. Kalendarz w jednej z najbardziej kojarzącej się materialnej postaci, źródło: http://kalendarze.xland.pl/?160,kalendarz-ksiazkowy-a5-1

Jednakże takie podejście do tematu nie jest żadnym usprawiedliwieniem grzechów. Historyk musi znać podstawy statystyki,  logiki, matematyki, geografii, i innych nauk. W krytyce zewnętrznej źródeł znajomość tych zasad jest wielce pomocna. Na przykład omawiając sprawę wielkości populacji wiernych Kościoła greckokatolickiego musiałem korzystać z metody statystycznej.  Polegała ona na zbudowaniu odpowiednich tabel, rozłożenia materiałów archiwalnych i wzięcia do ręki ołówka wraz z kalkulatorkiem. Niczym księgowy trzeba było ich tam zliczyć. Dopiero na tej podstawie można było całe zagadnienie opisać i to w porównaniu do wcześniejszych statystyk znajdujących się w licznych publikacjach. Wiadomo, że moje wyniki były całkiem inne od w literaturze i tutaj pojawił się problem. W tym miejscu potrzebna była logika czyli jak to opisać aby wszyscy byli zadowoleni. Wniosek jest taki, że historyk będąc humanistą musi znać całkiem niehumanistyczne dyscypliny naukowe. Ten kto myśli inaczej jest idiotą ewentualnie baranem,   a takich nie brakuje wśród osób wypowiadających się tu i ówdzie na temat nauki o dziejach.

Reklama! Reklama!

 

Fot. Reklama z  jednego najbardziej znanego produktu okresu transformacji, źródło:https://www.google.pl/search?q=reklama+pollena+2000&client=firefox-a&hs=7Ty&rls=org.mozilla:pl:official&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=iqc5Up_1DoWQhQear4DYBQ&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1024&bih=605&dpr=1


Na szczęście nie jestem żadnym tam naukowcem, ponieważ była na mnie nagonka zorganizowana przez "Gazetę Wyborczą".  Co gorsza broniłby mnie Antoni Macierewicz. Doprawdy nie wiem, która z podanych opcji jest gorsza. Wobec tego proponuję szybki przegląd dzisiejszych wydarzeń historycznych: 

14 rok - Tyberiusz zostaje cesarzem Rzymu. Jest znany jako gwałtownik,  osoba o niepohamowanym temperamencie, lubiąca seks z dziećmi etc. etc. Raczej normalny nie był. Tak przynajmniej twierdzi Swetoniusz.

1351 rok - księstwo płockie zostało włączone przez Kaźmierza III do Polski. Rozpoczął on akcję poszerzania granic państwa. Oprócz tego przyłączył Ruś Halicką, Drezdenko - Wałcz z okolicami. 

1490 rok - Władysław wnuk Władysława Jagiełły król Czech został koronowany na władcę Węgier. W ten sposób mogła narodzić się wspaniałe państwo, obejmujące całą Europę Środkową. Mogło, ponieważ... Szkoda pisać o nieudolności polskich polityków.  

 Plik:Jagiellonowie.png

 Fot. Państwa we władaniu Jagiellonów, źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Jagiellonowie.png

1620 rok - wojska polskie pod dowództwem hetmana Stanisława Żółkiewskiego rozbiły obóz pod Cecorą. Na przeciw niej stała 40 tysięczna armia turecka. Dysproporcje wielkie, ale niekatastrofalne. Czy wypisuję brednie? Absolutnie nie! W I poł. XVII wieku Rzeczpospolita posługiwała się zawodową armią. Piechota niemiecka i węgierska pochodziła z werbunku ochotników i najemników. Podobnie wszelkie jednostki jazdy, artylerii i itp. Byli oni dobrze wyszkoleni i uzbrojeni. Armia turecka poza jednostkami janczarów składała się wszelkiej maści szlachty, jednostek nasyłanych przez podbitych książąt chrześcijańskich. Plan był taki, że należy bronić się w obozie warownym. W dogodnym momencie wykorzystać uderzenie husarii i rozjechać patałachów jak niemiecki tygrys po amerykańskim szajsie w II wojnie światowej. Plan całkowicie realny. Nie udał się bo przeciw surowym rozkazom hetmana zbuntowali się lisowczycy. Jednostka doskonała do zwiadów, siania terroru na tyłach przeciwnika, tudzież do palenia i grabienia. Nie potrafiła ona walczyć, być zdyscyplinowana jak jednostki liniowe. Dlatego nawiali oni z obozu rozrywając misternie ułożony szyk. Widząc to wojska książąt rumuńskich także uciekły, ale na stronę wroga. Dlatego nasi ,usieli wycofywać się. Akcja ta to również wielki wyczyn. Jednak pod naciskiem wroga nie udała się.

 

Fot. Bitwa pod Cecorą mal. Walery Eliasz Radzikowski, źródło:  http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Cecora_1620_111.JPG

1773 rok - delegacja Sejmu tzw. Rozbiorowego podpisała pakt rozbioru z delegacjami Rosji i Prus. Zawsze mnie to irytowało. Prawnie sankcjonowali kastrację na naszym państwie. Wyglądało to tak jak upadłość korporacji Rzeczpospolita. Na dobrą sprawę nasze powstania nie miały sensu, bo walczyliśmy o coś, co w ramach prawa nie mogło powstać. 

1939 rok - początek obrony Wilna przed Sowietami. Mimo dziwacznego rozkazu Wodza Naczelnego część jednostek WP postanowiła walczyć. Prowadzona była ona ze skutkiem pozytywnym. Okazało się, że nasze uzbrojenie jest lepsze od rosyjskiego. Armia Czerwona zalała nas swą masą. Przykład Wojny Zimowej doskonale ukazuje jak mogła wyglądać wojna.

1970 rok - zmarł Jimy Hendrix, piosenkarz i  gitarzysta.

 
Fot. Fiat 126p, źródło: http://faculty.cbu.ca/~erudiuk/edmund3.htm


1975 rok - święto polskiej motoryzacji. W Tychach uruchomiono produkcję Fiata 126p. Samochodu, który sprawił, że Polacy zaczęli być indywidualnymi użytkownikami pojazdów. W zasadzie jest to największy sukces epoki Gierka.

W kwestii mego wspaniałego konkursy tylko tyle, że zwycięstwem wykazał się kolega Jakub. Wprawdzie nie wybudował sobie rowu przeciwczołgowego, tylko fosę. Ok, dla mnie to nie problemu. W końcu to jego ogród. Jak chłopak marzy o zbudowaniu średniowiecznego grodu to proszę bardzo.Aha, poproszę o oklaski dla NIEGO! Teraz, w tej chwili!

    

sobota, 14 września 2013

Witam. Dziś sobota 14 września anno Domini 2013 roku. Za oknem jesień, opady deszczów i początki grypy. W ogrodach powoli do końca dobiega owocowy szał. Wobec tego należy zaparzyć kubek mocnej kawy i włączyć dobrą muzykę. Pozwoli to na lepszą i szerszą kompletację wydarzeń minionych. 


Dzięki najnowszych możliwości technologii można słuchać wykonawców muzyki dawnej nie wychodząc z domu. Kiedyś na tą okoliczność trzeba było wybrać się do filharmonii lub opery.  W znaczny sposób ograniczało to możliwość dotarcia do szerokiego grona odbiorców muzyki. Wyjście do tych instytucji należało do dobrego tonu w kręgach arystokracji i burżuazji. Dla mnie cały urok polegał na wspaniałości strojów epoki Secesji. I to strojów męskich. Kobieta zawsze, niezależnie od epoki historycznej, potrafiła się dobrze ubrać. Natomiast panowie niekoniecznie. Biegali w kolczugach, szlacheckich kontuszach a obecnie w dżinsach. Natomiast w II poł. XIX wieku wspaniale prezentowali we frakach, garniturach, na głowach mieli cylindry. Stanowczo wolał być Wokulskim niż Wołodyjowskim. Do tego dochodzą wyszukane maniery, określony sposób zachowania się w towarzystwie i w interesach. Dziś demokracja spowodowała, że wszyscy staliśmy się prostakami. Na ulicach słowo "kurwa" i pokrewne wychodzi z ust ludzi wszelkich profesji i zawodów. Nie ma w tym uroku. Absolutnie!

Fot. Szkic przedstawiający Stanisława Wokulskiego jako męskiego modela II poł. XIX wieku, źródło:http://www.scholaris.pl/frontend,2,1,,U3RhbmlzxYJhdyBXb2t1bHNraQ__.html
 
W rozchodzących się z głośników dźwięków Haendla zaprezentuję szanownej widowni krótki wykaz minionych wydarzeń z 14.09:
 
 1229 roku - Franciszek, późniejszy święty, którego papież chciał spalić za głoszenie herezji o ubóstwie Chrystusa i jego kościoła, założyciel zakonu franciszkanów, otrzymał stygmaty. To swoiste rany na wzór tych, jakie miał Jezus podczas męczeńskiej śmierci na krzyżu.
 
1309 rok - zamek w Malborku stał się siedzibą Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego. Była to jedna z najpotężniejszych fortec w północnej części Europy. Nigdy nie została zbrojnie zajęta. Król Kazimierz IV przekupił czeskich najemników, aby wejść w posiadanie tej twierdzy. W okresie Rzeczypospolitej istniało tam więzienie stanu. 
 
1741 rok - znany kompozytor Georg Friedrich Haendel skończył jedno z ważniejszych dzieł w historii ludzkości. Swego Mesjasza.  

File:George Frideric Handel by Balthasar Denner.jpg
Fot. Autor "Mesjasza" Haendel, źródło:  http://en.wikipedia.org/wiki/File:George_Frideric_Handel_by_Balthasar_Denner.jpg stan z 14.09.13 r.
 
1763 rok - na Śląsku władze pruskie wprowadziły ustawy germanizacyjne. Warto o tym wspomnieć, gdyż w większej części Śląsk był zamieszkany przez ludność posługującą językiem polskim. Przez większość swego okresu znajdował się na terenie Czech i składał się z mnóstwa ksiąstewek, które powstały w wyniku podziału dzielnicowego Polski. Jeszcze ciekawszą sprawą jest fakt, iż ludność słowiańska zamieszkująca Prusy od granic przedrozbiorowej Rzeczypospolitej do linii rzeki Łaby nigdzie nie zginęła. Ciągle mieszkała ona na swych ziemiach, tylko tyle, że była zniemczona. Wobec tego wysiedlenia Niemców przeprowadzonych przez władze polskie po 1945 roku objęły potomków dawnych Pomorzan, Lubuszan, Drewlan,  Bobrzan, Ślężan i innych plenom portopolskich.Z badań genotypu przeprowadzonego w Europie w minionej dekadzie wynika, iż gen będący w przewadze u ludów słowiańskich, rozpowszechniony jest w całych Niemczech wschodnich. 
 
1812 rok - Napoleon wkracza do Moskwy. Rozpoczyna się wielki pożar miasta.
 
1917 rok - Rosja stała się republiką. Przez krótką chwilę w swych dziejach była państwem prawdziwie demokratyczny. Co więcej była to prawdziwa demokracja, gdyż dzięki funkcjonowaniu Rad Robotniczych i Żołnierskich zwykli obywatele mogli wypowiedzieć się co do pewnych projektów państwa. Rewolucja bolszewicka wprowadziła krwawą dyktaturę, zaś dziś są rządy autototalitarne.

1939 rok - kapitulacja Gdyni. W obronie tego miasta oprócz regularnych oddziałów wojska udział wzięły również grupy milicji Polskiej Partii Socjalistycznej. Uzbrojone one były w stare karabiny i broń białą wykonaną w stoczniach. Z tego powodu zostali oni nazwani "Czerwonymi Kosynierami". 
 
1960 rok - państwa eksportujące ropę naftową założyły własne stowarzyszenie czyli sławny OPEC. M.in. dzięki nim cena paliw w Europie jest jaka jest.

1972 rok - Polska i Niemiecka Republika Federalna nawiązały stosunki dyplomatyczne. Podstawą do ułożenia prawidłowych relacji pomiędzy obu państwami było uznanie granicy polskiej na Odrze i Nysie Łużyckiej. 
 
2008 rok - ukazanie się albumu amerykańskiej metalowej grupy Metalici pt. "Death Magnetic". Zazwyczaj jest tak, że jakimś cudem zainteresowania historią łączą się z słuchaniem muzyki metalowej, dawnej i folku.
 
 
Fot. Okładka ostatniego albumu Metalici, źródło: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/trzeci_klip_promujacy_death_magnetic_metalliki_jest_juz_w_sieci_92753.html


Drodzy Państwo na końcu reklama, albowiem nasz blog nie utrzymuje się z akcyzy i abonamentu. 


 Fot. Reklama w II poł. XIX wieku i II RP, stan z http://www.calisia.pl/articles/12133-dawne-reklamy-i-ogloszenia-cz-iii stan 14.09.13 r.
 
 
 

piątek, 13 września 2013

Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!  Kalendarium oficjalny organ Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej! 

Słonina i Internet dla wszystkich!


Dziś w numerze:
- co niechconco mądrego powiedział premier i jaki ma to związek z historią;
- jak Czesi nawracali Indian i co z tego wynikło
- skrót najważniejszych wiadomości z minionych epok.

Zaczynamy! Jerzy Urban zaprasza.


 Fot.: Redaktor Naczelny "Kalendarium" w latach 1982-1989, źródło  http://www.irekw.internetdsl.pl/jerzy_urban.html stan z 13.09.2013 r.

 Kilka dni temu w Katowicach odbywały się targi na których Prezes Rady Ministrów zapewnił, iż wydobycie węgla jest podstawą funkcjonowania polskiej gospodarki. Jasna deklaracja Donalda Tuska przywraca normalność w myśleniu ekonomicznym. Polska ma największe złoża węgla kamiennego i   brunatnego, dlatego jego wydobycie powinno mieć decydujące znaczenie w rozwoju polskiej energetyki. Co jednak historyk ma do powiedzenia w tym temacie. Wydawać mogłoby się, że nic. Wszak to działka ekonomistów, geologów etc. Jednak można rozpocząć badania historii przemysłu wydobywczego w Polsce. Pozwolą one nie tylko na odtworzenie dawnych metod pracy, eksploatacji, ale również może oszacować wydobycie ze starych pokładów. Ciekawym przypadkiem może być województwo lubuskie. Jak wiadomo na terenie tej jednostki administracyjnej działa jedynie mała kopalnia we wsi Sieniawa Lubuska. Istnieje również projekt budowy wielkiej kopalni Gubin-Brody. Jednak z historii wiadomo, że przed 1945 rokiem małe kopalnie istniały na terenie całej Ziemi Lubuskiej. Na terenie samej Zielonej Góry było ich co najmniej z dwie. Zostało po nich ukształtowanie terenu, które szczególnie jest widoczne przy spadzie górki w kierunku tzw. Mrowiska (informacja przydatna dla mieszkańców winnego grodu). Niemcy wydobywali tylko węgiel położony na małych głębokościach. Było to spowodowane małymi nakładami finansowymi mikrokopalń.  Oznacza to, że większość pokładów tego surowca nadal tkwi w ziemi. Więc wiedza historyczna ma wartość gospodarczą. Zresztą badania historyczne w dziedzinie gospodarki zostały zapomniane po 1989 roku. Jako, że ta dziedzina wiedzy była mało zideologizowana, dobrze się rozwijała. W czasach III RP z jakiś powodów została zapomniana.  Może warto pójść tokiem rozumowania premiera i wrócić do sprawdzonych metod uprawiania seksu historii.
Fot. Zwałowarka w akcji na odkrywce w Sieniawie Lubuskiej, źródło: http://www.nettg.pl/news/102342/lubuskie-zwolennicy-budowy-kopalni-pisza-do-premiera stan z 13.09.2013 r.

Zazwyczaj wychodzę za założenia, że telewizja jest dla ludzi staroświeckich, którzy przyzwyczaili się do słuchania komunikatów tzw. elit. Więc rzadko ją oglądam. Ostatnio w zimne jesienne wieczory bawiłem się w bycie pilotem, więc zmieniałem kanały od 1. do 6X. Jednak swą wielce intelektualną czynność przerwałem.   Moją uwagę przybił program dydaktyczny o wojnie o niepodległość USA. Była w nim mowa o stosunkach białych do Indian. Niby sztampa, biali ci w spodniach, a Indianie ci z toporkami i piórami na głowie. Aż tu bęc! Było pokazane plemię ubrane na modę europejską, na naszą modę uprawiające rolę i rzemiosło. Byli również gorliwymi chrześcijanami, ale tu jeszcze większy szok. Omal nie wyskoczyłem z kapci. Otóż podano w tej telewizji, że to Indianie Morawscy. To znaczy, że to było plemię należące do Kościoła Braci Morawskich. Któż byli ci Bracia? Za pewnie wiecie kim był Jan Hus oraz to, że go spalono, że reformę wiary katolickiej. Znalazł on poparcie w rodzimych Czechach. Był okres, kiedy prześladowani przez całą Europę Czesi spuszczali manto tzw. Krzyżowcom. Potem pobili się nawzajem i w końcu władze przejęli umiarkowani Husyci a władze obojętni na sprawy religii Jagiellonowie.  Wspólnota Braci Morawskich powstała stosunkowo późno, bo w latach 1722-1727. Ich centrum znajdowało się w miejscowości Straż Pańska na Łużycach Górnych czyli w Saksonii. Wywodzili się od znajdujących się w Polsce Braci Czeskich, tylko, że byli bardziej radykalnymi. Głosili też oni zasadę ewangelizacji, dlatego ich misjonarze rozeszli się po całej Europie. Być może wyemigrowali do Holandii, a stamtąd  do Ameryki. Wszak Niderlandy posiadały posiadłości na terenie dzisiejszego Nowego Yorku. Być może swym pacyfizmem, pracowitością przekonali rdzennych Amerykanów do tego, że lepiej chodzić w spodniach, siać żyto i  śpiewać psalmy. Szkoda tylko  tego cholernego pacyfizmu. Być może, gdyby mogła istnieć możliwość obrony plemię to żyłoby do dzisiaj. Zostało ono całe wymordowane przez białych osadników, którzy nie mogli zrozumieć, dlaczego Indianie lepiej od nich gospodarują i potrafią czytać. Indianie trwając przy swej wierze dali się zabić. Wielka szkoda. 

Plik:Jablonski, Daniel Ernst (1660-1741).jpg 
Fot. bp. Daniel Ernst Jabłoński, jeden z założycieli Braci Morawskich, źródło:   http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Jablonski,_Daniel_Ernst_%281660-1741%29.jpg stan z 13.09.2013 roku.

Wpadł właśnie naczelny. Chyba był trzeźwy, co znacznie pogorszyło jego humor. Kazał się streszczać. Więc:

1015 rok - początek oblężenia Miśni przez króla Polski Mieszka II. Znowu dokopaliśmy krnąbrnym Germanom.

1195 rok - w dziejach polskiego rozbicia dzielnicowego stoczona jedna z najbardziej krwawych bitew.  Mozgawa tam poległ kwiat polskiego rycerstwa.

1598 rok - Filip II Habsburg został królem Hiszpanii i Portugalii.W swych przekonaniach był bardziej katolicki niż papież. Mieszkał w klasztorze będącym pałacem i w pałacu będący klasztorem. Wtopił w wojnie z Anglią, gdzie stracił Wielką Armadę. Zbuntowały mu się Niderlandy, których nie potrafił przywołać do porządku dziennego. Mimo to rządził połową świata. Hiszpania za jego panowania była pierwszym europejskim supermocarstwem. Chyba nawet większym, niż obecnie USA na tle innych państw.

 Plik:Iberian Union empires.svg
Fot. Hiszpania i Portugalia za panowania Filipa II, źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Iberian_Union_empires.svg


1791 rok - Ludwik XVI podpisał konstytucję zamieniającą Francję w dziedziczną monarchię konstytucyjną.

1732 rok - został zawarty traktat trzech czarnych orłów gwarantujący polski tron synowi Augusta II. Cały problem w tym, że równało się to w pozostawaniu marryzmowi, a nawet regresowi, ustrojowemu. Państwo nie mogło posiadać dużej armii, gdyż to niby gwarantowało demokrację.

1902 rok - Sąd polubowny zakończył  spór pomiędzy austriacką prowincją Galicja a Królestwem Węgier o tą część Podhala, która rozciąga się wokół Morskiego Oka w górę.

1934 rok - Polska wypowiedział tzw. Mały Traktat Wersalski. Dotyczył on praw mniejszości narodowych na terenie Europy Środkowej. Był on wykorzystywany przez Niemcy i państwa Zachodu do wtrącania w wewnętrzne sprawy naszego kraju.

1940 rok - armia włoska zaatakowała Egipt.Był on wówczas uzależniony od Wielkiej Brytanii jako protektorat. Włosi chcieli zdobyć Kanał Sueski w celu zaprzestania dostarczania tą drogą zaopatrzenia na Wyspy Brytyjskie produktów spożywczych, surowców etc. Tym samym Wielka Brytania musiałaby się poddać. Na szczęście dzisiejsi Włosi nie mają nic wspólnego ze starożytnymi Rzymianami i są ciotami. Więc nic z ich planów nie wyszło.

1993 rok - w krypcie wawelskiej dokonano pochówku sprowadzonych z Szwajcarii prochów prezydenta Mościckiego i jego małżonki.
- Szymon Peres i Jasir Arafat podpisał w Waszyngtonie  układ przywidujący powstanie Autonomii Palestyńskiej.

2013 rok - w tym dniu trzynastego wypada w piątek. Wiele osób doznało pecha.

W ten oto sposób doszliśmy do końca naszych rozważań na temat historii. Niestety redakcja jest biedna i wszystkie trwające konkursy zostały unieważnione z powodu braku nagród. Wiadomo kryzys.

 

czwartek, 12 września 2013

Kalendarium. Mało obiektywny blog historyczny. Wydanie świąteczne. 


Plik:Coat of Arms of Jan Sobieski as king of Poland.svg

Fot. Godło Rzeczypospolitej za panowania Jana III, źródło:  https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:Coat_of_Arms_of_Jan_Sobieski_as_king_of_Poland.svg

W dzisiejszym numerze będzie relacja ze zdobytego obozu Kary Mustafy, wywiad z panem Janem Skrzetuskim, synem Jana, który uczestniczył w ataku husarii oraz krótka relacja naszych dziennikarzy z uroczystych obchodów święta trwających w Krakowie i we Wiedniu. Jednak zanim przejdziemy do meritum należy uczcić te ważkie wydarzenie hymnem. Proszę o powstanie. Śpiewamy! Bogu rodzica, Bogiem sławiona Maryja.... Słychać, że nie wychodzi, więc dołączam link do wersji audio w wykonaniu zespołu z Wielkiego Księstwa: http://www.youtube.com/watch?v=rGOXMf6yDCU 

Dzisiejszy wpis zacząłem w sposób prześmiewczo-sarkastycznie. Powodem takiej postawy jest to, że w dniu dzisiejszym media ani razu nie zająknęły się  o naszym wielkim zwycięstwie. Niestety wolimy płakać po nieudanych powstaniach, niż cieszyć się z naszych wspaniałych wiktorii. Zaprawdę dziwnym narodem jesteśmy. Dlatego ja podejmuję inicjatywę radości w tym dniu. Wznieśmy zatem kieliszki napełnione szampanem i wypijmy zdrowie króla Jana III. Komu kulawkę? 

http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Matejko/Images/Sobieski.jpgFot. Sobieski wręczający list do papieża z wiadomością o zwycięstwie, mal. Jan Matejko, źródło:  http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Matejko/Images/Sobieski.jpg

Działania wojenne Rzeczpospolita rozpoczęła jako sojuszniczka Austrii, na którą ruszyła wielka armia Turecka. Jej dowódca zamierzał podporządkować sobie tereny cesarstwa i Italii. Sojusz pomiędzy Rzeczpospolitą a Cesarstwem dla obu stron był koniecznością. Zarówno Leopold jak i Sobieski nie darzyli siebie sympatią. Rzeczpospolita raczej popierała w Europie Ludwika XIV a nie cesarstwo. Jednak nasz władca nie realizował swych koncepcji politycznych, gdyż Rzeczpospolita była zagrożona napadami Turcji. W wyniku działań wojennych straciliśmy Ukrainę, co więcej przez jakiś czas uznaliśmy się wasalem Imperium Osmańskiego.  Możliwość prowadzenia wojenny na terenie innego państwa była dla Sobieskiego wybawieniem. Zobowiązał się on do wystawienia 70 tys luda. Pod Wiedeń zabrał jedynie 20 tys. 
       Cesarz chciał zatrzymać sobie dowództwo nad armią sprzymierzonych. Sobieski miał inne plany. Zażądał posady  Wodza Naczelnego. Wprawdzie dostał ją, ale z wielkimi zastrzeżeniami. Były również nieporumienienia w kwestii orde de batal. Cesarz oraz niemieccy książęta chcieli atakować w mało przemyślany sposób. Król zaś twierdził, że ma plan. Wymyślił sobie, że obejdzie stanowiska tureckie, wejdzie na wzgórza i zaatakuje wojska imperialne. Sam wyraz "atak" paraliżował cesarskich i Niemców. Sobieski przekonał ich do swego planu. Dzięki temu zaskoczenie było niemal doskonałe. Wojska niemiecko-cesarskie podążały wzdłuż brzegów Dunaju w celu odciągnięcia wroga. Zaś po przygotowaniu artyleryjskim na Turków spadła szarża husarska wbijając się żelaznym klinem we wroga. Jako dygresje dodam, że jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności taktyka husarii i niemieckich zagonów pancernych z II wojny światowej była podobna. Czyż Guderian wzorował się na polskich hetmanach? 

Fot. Husaria w ataku, grupa inscenizacji historycznych z Gniewna, źródło http://www.zamek-gniew.pl/zywy-zamek/choragiew-husarska

Święto świętem, a obowiązek obowiązkiem. Wobec tego niżej znajduje się krótkie kalendarium wydarzeń z dnia 12 września:

1556 rok - abdykacja najpotężniejszego władcy w Europie, Cesarza rzymskiego, króla Czech, Węgier, księcia Austrii, Króla Hiszpanii etc. Jego państwo zajmowało prawie całą Amerykę i połowę Europy.

1635 rok - Szumska Wieś, zawarto rozejm polsko-szwedzki. W jego wyniku Szwedzi zatrzymywali Inflanty z Rygą, ale bez Dynerburga,  Rzeczpospolita odzyskiwała porty położone w Prusach Książęcych, Szwedzi zrezygnowali z cła nakładanego na produkty wywożonego z Rzeczpospolitej. 

1683 rok - wygrana w bitwie wiedeńskiej wojsk koalicyjnych pod dowództwem Jana III Sobieskiego.

1733 rok - elekcja Stanisława Leszczyńskiego na króla Polski i Wielkiego Księcia Litewskiego. To była jego druga elekcja, wcześniej został wybrany pod szwedzkimi lufami. Jednak tym razem nie cieszył się długo władzą. Państwa ościenne na tron wprowadziły Augusta III Wettina. Tym samym gwarantując sobie pozostanie państwa w politycznym marazmie. Wprawdzie wydawało się, że Francja wypowiadając Austrii wojnę będzie chciała wprowadzić Stasia na tron, ale wykorzystała jedynie pretekst do załatwienia swoich interesów.

1917 rok - powstała Rada Regencyjna Królestwa Polskiego. Pierwsza głowa państwa   od 1831 roku. Powoli i systematycznie, choć pod nimiecką okupacją odradzała się polska państwowość. 

1921 rok - urodził się Stanisław Lem, pisarz sinice fiction, filozof zajmujący się etyką i metafizyką. 

1943 rok - uwolnienie włoskiego dyktatora, więzionego po kapitulacji Włoch przez nowy antyfaszystowski rząd, przez niemieckich komandosów pod dowództwem Otto von Skorzennego.

1945 rok - Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej jednostronnie wypowiedział konkordat zawarty ze Stolica Apostolską w 1925 roku. Sposób jak to zrobił wskazuje na swoisty zamach stanu. Notka o braku jego obwiązywania pojawiła się w polskiej prasie, tym samym łamiąc wszelkie obyczaje dyplomatyczne i normy prawne. Jako przyczynę jego wypowiedzenia wskazano, że Kościół spiskował z niemieckimi władzami okupacyjnymi. Prawdziwym powodem takiego postępowania była chęć dokopania Kościołowi.

 
Fot. Układ scalony, wynalazek, który zmienił świat.  Źródło: http://www.adatronik.com.pl/cennik.html

1958 rok - jedno z najważniejszych i mało docenianych wydarzeń w historii.  W tym dniu został zaprezentowany światu układ scalony. Gdyby nie ten genialny wynalazek nie byłoby "Kalendarium", tysiące ludzkich istnień nie narodziło się, gdyby nie początki znajomości zawieranych przy pomocy komputerów i Internetu.

1981 rok - Józef Glemp został nowym prymasem Polski. Należy dodać, iż w czasach Polski Ludowej lokalne głowy Kościoła miały specjalne uprawnienia. Dlatego też wiele decyzji zależało od prymasa. Dziś są w większej części podejmowane przez papieża lub Konferencję Episkopatu Polski.

1989 rok - wotum zaufania otrzymał Tadeusz Mazowiecki, pierwszy niekomunistyczny premier w bloku sowieckim. Jako polityk był związany z stowarzyszeniem Znak, liberalno-katolickim ugrupowaniem, które miało nawet swoich posłów w Sejmie PRL, choć sympatyzowało ono z Solidarnością.

Redaktor musi dziś zakończyć pracę, gdyż kulawka wymaga stałego trzymania, zaś pisanie na klawiaturze przeszkadza w tym zadaniu. Poza tym wino szybko uderza do głów....

 



wtorek, 10 września 2013

Z tego co mi wiadomo, dziś jest wtorek 10 września 2013 roku. Za oknami już jesień. Lato gdzieś przeminęło. Nocami temperatura spada poniżej dziesięciu stopni, zaś ciemno robi się już około 20 godziny. Jesień... Dla większości z nas kojarzy się ze szkołą, nie wiedzieć czemu z szkołą podstawową. Być może w ludzkiej pamięci utkwiły wiersze na temat jesieni, które trzeba było się nauczyć. Szczerze pisząc nie pamiętam żadnego z nich. Dlatego też lepiej zająć się w ten wieczór krótkim przypomnieniem wiadomości z historii. 


Jak co roku świat obchodzi Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Samobójstw. Święto to wynika z tradycji europejskiej opartej na chrześcijaństwie, gdzie każde życie ludzkie jest ważne. Wprawdzie pojawiają się pomysły o eutanazji, lecz i one są dyskutowane w oparciu o wartość ludzkiej jednostki. Jednak warto przypomnieć, iż w innych kulturach samobójstwo ma znacznie inną wartość. Muzułmanie seryjnie wysadzają się w kosmos niszcząc niewiernych, w ten sposób oczekując wstąpienia do raju. Japończycy kiedyś popełniali samobójstwa  bo coś, ktoś w pracy zrobił/powiedział. Teraz są nadal na topie, chociaż to całkiem inna historia. 

 
Fot. Zdesperowany samobójca, źródło: http://www.e-teatr.pl/pl/realizacje/17274,szczegoly.html

1526 rok - inkorporacja Mazowsza do Polski. Było to ostatnie dzielnicowe księstwo rządzone przez Piastów, które zostało włączone do naszego państwa. Szkoda, że Zygmunt I nie zdecydował się na podobny krok po wygranej wojnie z Krzyżakami. Zamiast robić z nich świeckie księstwo trzeba było włączyć Prusy. Papież i tak mógł go w d...pę cmoknąć. 

1770 - kolejna obrona Jasnej Góry, tym razem przez Kazimierza Puławskiego w czasach Konfederacji Barskiej. 

kolorowe Szwecja i Norwegia mapa, przez francuskiego geografa królewskiego Vaugondy Zdjęcie Seryjne - 16323061
Fot. Mapa Szwecji sporządzona przez francuskiego królewskiego kartografa Vaugondy, źródło http://pl.123rf.com/photo_16323061_kolorowe-szwecja-i-norwegia-mapa-przez-francuskiego-geografa-krolewskiego-vaugondy.html

1721 rok - koniec III Wojny Północnej, zwarcie pokoju w Nystad. Wielkimi przegranymi tej wojny była Rzeczpospolita i jej król August II, który wywołał tą całą kabałę. Od tej chwili państwo będące mocarstwem stało się rosyjskim protektoratem. Nieco lepiej wypadła Szwecja. Straciła Inflanty, Nawrę i tereny położone między tym miastem a Finlandią. Stosunkowo mało biorąc pod uwagę fakt, iż Rosjanie prowadzili w drugiej połowie rozgrywek. Podobnie jak Rzeczpospolita państwo to przestało się liczyć na arenie międzynarodowej. Dzięki odpadnięciu z rozgrywek ligowych dwóch mocnych drużyn Rosja powoli mogła stać się państwem imperialnym.

1823 rok - Simon Boliwar został prezydentem Peru. Wyzwolił on Amerykę Południowej spod zależności Madrytu. Dzięki uzyskaniu niepodległości obywatele nowych krajów mogli spokojnie rzuć liście koki, poganiać lamy i modlić się w katolickich katedrach.


1919 rok - w  Saint-Germain pomiędzy Austrią a państwami Ententy w końcu kończył pokraczny byt państwowości austriackiej. Czech uzyskały niepodległość, do Polski włączono ks. Cieszyńskie i Małopolskę, Kuesterland i Słowienia oraz Bośnia poszły do Jugosławii. Jedynie co to szkoda, że Tyrol południowy, w większości zamieszkały przez ludność niemieckojęzyczną stał się częścią Włoch. 

1921 rok - W Berlinie otwarto pierwsza w Europie autostradę. Jeżeli już wówczas zaczęto w tym kraju budować takie drogi, to nie można się dziwić, że do dziś mają oni najlepszą sieć autostrad. Polska może o tm pomarzyć. Autostrady zaczęto budować niemal sto lat później.  

1939 roku - rzadko kiedy w historii konfliktów zbrojnych zdarza się, aby niewielka liczba żołnierzy przez kilka dni powstrzymywała pancerne zagony. Tak było w czasie obrony linii rzeki Wizny. Kilka kompanii piechoty w niedokończonych fortyfikacjach dzielnie broniła się przed samym Guderianem. Kapitulacja nastąpiła dopiero 10.09, gdyż generał zagroził rozstrzelaniem wszystkich jeńców. Dowódca obrony kapitan Władysław Raginis popełnił honorowe samobójstwo.

1942 roku - początek niemieckiego natarcia na Stalingrad.  Była to najjaskrawsza i największa bitwa miejska II wojny światowej. Z tego to też powodu w każdym mieście radzieckiej Europy stał monument upamiętniający sowieckich obrońców. W Zielonej Górze pomnik stał tam, gdzie dziś stoi obelisk upamiętniający obronę Westerplatte, zaś ulica zwała się Obrońców Stalingradu.

1977 rok - Francja po raz ostatni użyto gilotyny do wykonania kary śmierci. Dziś to niewinny gadżet reklamujący Paryż.

2013 rok - rząd polski przypomniał sobie, że Prezes Rady Ministrów z wykształcenia jest historykiem. W ramach lekcji historii o czasach PRL postanowiono dokonać nacjonalizacji. Szkoda tylko, że w ten sposób kradnie się nasze pieniądze z OFE.   

Kończąc dzisiejszą dawkę Kalendarium należy stwierdzić, iż autor ma wielkie niespełnione marzenie pobawienia się w empiryczne odtwarzanie historii. chciałby być jak nasz premier... Może zamiast nacjonalizacją zająłby  się  czymś mniej bolesnym... Hmmm.... Może powtórzyć wybory brzeskie? Albo jeszcze lepiej. Dokonać kilku zamachów terrorystycznych jak PPS Piłsudskiego.  O to jest dobre! Będzie kupa śmiechu.

sobota, 7 września 2013

Serdecznie witam. Czasami czas przeszły nas zaskakuje. Dziś właśnie doświadczyłem tegoż. Przez większość dnia myślałem, że jest piątek. Dopiero głos wydobywający się radioodbiornika poinformował mnie, że zgubiłem gdzieś jeden dzień tygodnia. Pewnie wielu z Was tego doświadczyło. Ja się z tego nie potrafię wytłumaczyć inaczej, jak powrotem do stanu pierwotnego, do czasu dzieciństwa, kiedy to czas i przestrzeń nie miały takiego znaczenia. Czas i byt, parafrazując pewien znany wszystkim tytuł, zlały się w jedno. 


Jako, że mam problemy z określeniem dni tygodnia, nie wspomnę, że dziś jest już sobota. Wedle wszelkich doniesień w Zielonej Górze zaczyna się winobranie.  Z tej okazji z Leszna miał przyjechać pociąg ciągnięty przez lokomotywę. Zawsze takie rzeczy wywoływać będą mój zachwyt. Pojazdy kolejowe poruszane parą mają swój urok. W pewnym sensie przypominają moje dzieciństwo, kiedy to mieszkaliśmy u babci przy torach. Kilka razy dziennie przejeżdżały takie pociągi. Była to prawdziwa frajda. Obserwowaliśmy jak są przedstawiane na stacji wagony, jak dym wydobywa się z pojazdu. Dziś taki widok jest niebanalnym wydarzeniem, to prawdziwa historia. 
        Z wydarzeń mających wydarzyć się w tej edycji święta winna warto wspomnieć o występie zespołu DREWNO. Jest on stworzony przez pasjonatów białego śpiewu. Niby amatorzy, a muzykowanie wychodzi im na dużym poziomie. Ich muzyka oparta jest na ukraińskim folklorze. Dlaczego akurat takim a nie innym? Otóż nie wiem. Mogę przypuszczać jedynie, że w tradycji ukraińskiej do czasów współczesnych przetrwało więcej pieśni wykonywanych w takim stylu. Zresztą ukraiński folklor ma liczne odwzorowania w polskiej muzyce popularnej. Każdy z nas zna takie zespoły jak Enej i Lemon. Właśnie ich inspiracja pochodzi z tradycyjnej muzyki ukraińskiej. Zaś duża ich popularność  jedynie potwierdza fakt, że lubimy ukraińskie klimaty.
     Kończąc wątek winobrania zastanawia mnie fakt, kto odważy się na wypicie naszego lubuskiego winna? No kto? Wypowiadał się wszak o nim sam Fryderyk król @#$rK^%$ Prus, że nadaje się jedynie do pukania ust. Co było nawiązaniem do jego kwasoty. Wielki kanclerz von Bismarck o zielonogórskim winie nie wypowiedział się, ale podobno solenie się skrzywił. Zaś w okresie Polski Ludowej było reklamowane hasłem Kwaśne, ale własne. Natomiast nasze koniaki posiadały o wiele lepszą renomę, jednak nikt nie raczy pamiętać o tej historii. Więc kto spróbował winna z naszych winnic. 

Jako, że autor żadnego alkoholu nie przyjmował, poda skrótowe informacje na temat wydarzeń z 7 września. Otóż:

1533 rok - urodziła się król Elżbieta I.  Wiecie ta ruda, niby wieczna dziewica, co zabiła swą kuzynkę króla Szkocji Marę. Przyczyna śmierci, próba obrany swego kraju prze angielską agresją. 

1764 roku - na tron Rzeczypospolitej został wybrany Stanisław Poniatowski. Jako były ambasador w Rosji poznał osobiście carycę. Ich znajomość była bliska, bardzo bliska. Miał on na celu zreformować państwa w oparciu o Imperium Rosyjskie. Jak wiadomo, nie był przez nikogo lubiany. Konserwatyści za to, że chciał reform, liberałowie, zaś za to, że chciał wzmocnienie władzy królewskiej. W każdym razie tak nakręcił, że Polskę rozebrano.

1789 rok - myślicie, że będzie o wielkiej, francuskiej rewolucji? Oj nie! Otóż, Sejm Czteroletni wyłonił Deputację do Formy Rządów, które za zadanie miała wymyślenie ustroju Rzeczpospolitej. Akurat om to wyszło. Wiadomo konstytucja 3 maja.

1822 rok - niepodległość uzyskała Brazylia. Takie duże państwo w Ameryce Południowej, gdzie większość obszaru zajmuje Puszcza Amazońska. Czyli samba!

 Plik:Boxer Rebellion.jpg

Fot.: Ilustracja przedstawiająca wojska europejskie w walce z Chińczykami.  Źródło http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Boxer_Rebellion.jpg stan z 7.09.13 r.

1901 rok - podpisano traktat kończący powstanie bokserów. Chińczycy trochę wkurzyli na zachodnie diabły, które wykorzystywały kolonialne Chiny. W tłumieniu powstania ważną rolę odegrały nowo wchodzące  imperia: zjednoczone Niemcy i Japonia. W zasadzie walka nie była równa. Kitajce ze swoimi sztukami walki oraz z uzbrojeniem z czasów średniowiecza przeciw armią uzbrojonymi w broń palną i żelazna dyscyplinę.  Czadu dali Niemcy, którzy pokazali, jak trzeba walczyć z niewiernymi, barbarzyńcami. Polała się krew cywilów... To znaczy barbarzyńców. Obecnie Chiny mszczą się za klęski poniesione w XIX wieku zalewając Europę tanimi podróbkami znanych produktów. Idąc do sklepu patrzysz na metkę widzisz Made in China. Teraz już wiesz dlaczego.

1939 rok - skapitulowało Westerplatte. Wiadomo, że czwórkami szli do nieba. 
              - z Warszawy uciekli wódz naczelny, prezydent i rząd. Cóż jaki kraj taki nierząd.

1989 rok - zlikwidowano Zmotoryzowane Obwody Milicji Obywatelskiej (ZOMO). Uzbrojeni w pałki, wyszkoleni i umundurowani na sposób wojskowy zasłynęli z tego, że bili ludzi. W ten celu władza rozwiązywała problemy ze strajkującymi.   

2013 rok - znowu jakieś dziwne awantury w polityce. Jeden taki obraża innego takiego, za to że kiedyś źle wypowiedział się na temat jego brata. Otóż mam rozwiązanie. Chwila, muszę tylko zawołać przedszkolankę, aby ich uspokoiła. 
- w telewizji znowu jest jakiś bezsensowny program polegający na pokazywaniu tzw. talentów. Pewnie i są talenty, ale czy w takie programy uczą bawiąc i bawią ucząc? Nie! A powinny, gdyż jest on nadawany w telewizji publicznej, która ma misje uczenia ludzi, promowania kultury. Za to mają obowiązkowo ściągać kasę z moich podatków. Za programy typu BBC ewentualnie mógłbym zapłacić, ale za to? W życiu. Chcą być jak telewizja komercyjna, to niech żyją z reklam. 

Na tym kończę. Proszę, abyście źle nie myśleli o mnie lecząc kaca po sobotnich imprezach.  To tylko mój dziwny blog z pewnymi wypocinami. 

Wszak mówię: Jak (nie) było! Specjalnie dla państwa...

piątek, 6 września 2013

Rodacy! Rodaczki! W związku z tym, iż dziś mamy czwartek 6 września 2013 roku przypomina się o obowiązku pracy. Albowiem do weekendu pozostało jeszcze kilka godzin. Jak wiadomo, nasz Bóg lubi długie weekendy. W piątek świętują muzułmanie,   w sobotę żydzi a w niedziele chrześcijanie. Wiadomo również, że komuniści oraz kapitaliści  wszelkiej rasy i maści chcieliby abyśmy pracowali po 12 godzin siedem dni w tygodniu za bochenek chleba. Jednakże zamiast rozmyślać o walce klas i teologicznych podstawach istnienia weekendu można poczytać tegoż boga bloga . 

Dużym plusem życia w Zielonej Górze są nielegalne, półoficjalne straganiki z książkami.W wielu przypadkach nawet od niechcenia zawieszę oko na ofercie. Czasami jest tak, że jakaś książka w szczególny sposób uśmiecha się do mnie krzycząc: kup mnie! Co ja mam zrobić? Zazwyczaj to robię. Ostatnio mi w ten sposób wpadła dosyć specyficzna pozycja autorstwa Stanisława Lema. Zawiera ona w sobie recenzję książek, które nigdy nie powstały oraz wstępy do nich. Układają się one w jedną całość, która przewiduje powstanie super komputerów. Cybernetyka ta była napędzana wyścigiem zbrojeń. Jednakże w jej wyniku powstały komputery, które zaczęły się zajmować kwestiami ontologicznymi. Zaś na pytanie o zapewnienia przewagi w wyścigu zbrojeń odpowiadały, że najlepszym rozwiązaniem jest rozbrojenie się. W ten sposób powstała całkowicie inna wizja historii, niż ta, która promowana jest przez Hollywood z wiecznymi wojnami. Wynika to z faktu, iż większość organizmów (bez względu na pochodzenie i budowę) dąży do pokojowej egzystencji. Walii wybuchają wówczas, gdy nie ma pożywienia lub są jego ograniczone zasoby. Pod tym względem przyszłość raczej wygląda optymistycznie, zważywszy, że istnieje szansa spożywania robali i morskich stworzeń. 

Ni mniej, w przeszłości nastąpiły takie ważkie zdarzenia jak:

1345 rok - zawarto rozejm pomiędzy władcą Czech Janem Luksemburskim a Kazimierzem III Wielkim królem Polskim. Pozwolił on na osiągnięcie spokoju na granicach odradzającego się państwa polskiego. Dawał on możliwość prawnego objęcia władzy przez Kazika nad częścią ziem polskich. W zasadzie powodował on, że pojawiło się światełko w tunelu trudnych spraw władców jednoczącego się państwa.

1634 rok - wojna trzydziestoletnia. Szwedzi zostali pokonani w bitwie pod  Nördlingen. W ten sposób zakończone zostało największe szwedzkie turne  po Europie z gwiazdorską obsadą na cele z królem Adolfem Gustawem Wazą. Spowodowało, że do wojny przeciw cesarzowi przystąpiła Francja. Oj jeszcze się działo, oj działo...

1790 rok - Sejm Czteroletni przyjął uchwałę o niepodzielności państwa. Jednak nie miało to i tak większego znaczenia, gdyż grupa konserwatystów, dążąca do zachowania dawnego ustroju za czas jakiś poprosi Rosję o zbrojną pomoc w obaleniu nowego systemu. To zaś spowoduje kolejny rozbiór, który będzie sankcjonowany przez Sejm i króla. 

1939 rok - trwa kampania wrześniowa. Armia Łódź cofa się prowadząc walki obronne. W okolicach Tomaszowa Mazowieckiego wileńska brygada kawalerii postanowiła się wycofać. Jej odwrót był osłaniany li tylko przez jednego człowieka, który zniszczył siedem czołgów wroga. Gdy został otoczony przez Niemców wysadził się. Ten niewątpliwie bohaterski czyn pokazuje, że można było walczyć z pancernymi zagonami. Wojsko Polskie posiadało techniczne możliwości, ale brakowało pomysłów na ich wykorzystanie na polu walki. 

Click to view full size image 
Fot. Plakat socrealistyczny z 1951 roku pt. Skup zboża autorstwa Lucjana Jagodzińskiego, źródło:  http://www.archiwum.zam.pl/displayimage.php?album=77&pid=180 stan z 6.09.2013 r.

1944 roku - Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego wydał dekret o reformie rolnej. W ten sposób zostało przeprowadzenie wywłaszczenie wielkich posiadaczy ziemskich w tym i Kościoła katolickiego. Każdy chłop otrzymał równy nadział ziemi. Ta sprawiedliwa reforma dokonała się dopiero w połowie XX wieku, chociaż o jej potrzebie wiedziano już w 1918 roku. Zrobili to komuniści, w ten sposób zyskując sobie poparcie chłopstwa. Skutki reformy widać do dziś dnia, gdyż mamy małe gospodarstwa, które utrzymują się jedynie z dotacji Unii Europejskiej. Mało który rolnik produkuje na rynek. Zaspokaja własne potrzeby, pieniądze zdobywa pracując w firmach i pobierając "grant". Dziś to kolejna polska patologia.

1967 rok - w Polsce z wizytą przebywał prezydent Francji gen. de Gaulle. Jego bliski związek z tow. Gomułką polegał na tym, że obaj panowie chcieli prowadzić w miarę niezależną polityką od swych wielkich braci. Tylko, że Wiesławowi to nie wyszło a naszemu gościowi jak najbardziej.

1972 rok - letnie igrzyska olimpijskie w Monachium.  Po nieudanej akcji niemieckiej policji palestyńscy terroryści zabili żydowskich sportowców. Szkoda wielka, że szczytna idea olimpiada zakończyła się w taki sposób.

1980 rok - I sekretarzem KC PZPR został tow. Kania. Zajął on miejsce Gierka, który został oskarżony o wywołanie kryzysu gospodarczego, defraudację państwowej kasy i korupcje. Jednak chłopak długo nie cieszył się władzą, bo Moskwa chciała u sterów władzy twardogłowego gen. W. Jaruzelskiego. Wiadomo jak jego władza się skończyła.

1982 rok - Brno, ambasada polska w Szwajcarii została zajęta przez  uzbroją grupę Polaków. Fakt ten warto odnotować, jako od połowy XIX wieku nasi rodacy przestali bawić w organizowanie zamachów terrorystycznych. Należy dodać, iż nam wraz z kilkoma innymi narodami we świecie przypada palma pierwszeństwa w tej dyscyplinie. Szkoda, że w czasie II wojny światowej polskie bomby nie wybuchały w niemieckich miastach.

2013 rok - w prasie pojawiły się informacje na temat podsłuchiwania jednego z liderów neofaszystowskiej grupy pod nazwą Ruch Narodowo Radykalny. Wrażenie jest takie, że robi się jak w pewnym reality show, wszystko jest podsłuchiwane, maila sprawdzane itp. Strach się bać..






środa, 4 września 2013

4 września

Szanowni Państwo, drodzy czytelnicy etc....


Z dawna dawien wiadomo, że najlepsze rzeczy powstają, kiedy włoży się w nie swe serce. Ja zaś straciłem do prowadzenia tegoż bloga. Pisanie dla samego siebie ma tą cechę, że z czasem się nudzi. To co wydaje się wielkie i interesujące w gruncie rzeczy okazuje się miałkie i infantylne. Stwierdziłem, że zabawa w pisanie mego subiektywnego kalendarza jest jak przedstawianie figurek plastikowych żołnierzyków. Z początku cieszy, ale później się nudzi. W ogóle nie napisałbym dzisiejszej notki, gdyby nie pewna znajoma pani doktor, która w dosyć uroczy sposób poprosiła mnie o powrócenie do tegoż pomysłu. Być może wrócę i zacznę pisać...? Tylko jeden Bóg to raczy wiedzieć...

W każdym razie w dniu dzisiejszym należy przypomnieć, że miejsce miały takie interesujące wydarzenia:

 476 r. - ostatni władca Rzymu, a raczej jego zachodniej części, Romulus Agustulus został obalony przez germańskiego wodza Odakera. Tym samym w dziejach Europy otworzył się nowy rozdział. Powstały państwa germańskie, później do tej grupy dołączyli Słowianie, Węgrzy i Bałtowie. Później cesarstwo miało być odbudowane przez Karola Wielkiego oraz przez niemieckich władców. Jednakże była to marna podróbka. Hegel twierdził, że upadek Rzymu zapoczątkował erę wolności. Ciekawe co heglowski duch dziejów na obecną sytuację polityczną, kto znów ma nam przynieść wolność? Chińczycy? Wyznawcy Allaha? Panie Hegel, proszę o odpowiedź!

1665 r. - armia królewska Jana II Kazimierza została pokonana przez rokoszan dowodzących przez Lubomirskiego. W ten sposób została zaprzepaszczona szansa na reformy Rzeczypospolitej. Miały one wzmocnić władzę wykonawcą i usprawnić decyzyjność sejmu.  W skutek przegranej doszło do marryzmu ustrojowego, a nawet do jego regresu, w XVIII wieku. Być może reformy spowodowały powstanie państwa demokratycznego z silną władzą, coś co miało miejsce w USA. Wielka szkoda, że nie istnieje żadna powieść history-ficton, która opierała się na tych przesłankach. Zaprawdę ciekawe to było.


 http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/ba/Maria_Leszczynska_Frankreich.jpg
 Fot. Maria Leszczyńska jako królowa Francji. autor Jean Louis Tocqué

1725 r. - władca Francji poślubia Marię Leszczyńską córkę pechowego władcy Rzeczypospolitej. Z punktu politycznego decyzja pozbawiona sensowności. Polski magnat zarządzający Lotaryngią, po utracie polskiej korony nie był dobrą partią dla starożytnego rodu   władców Francji. Jednak był to wielce rozsądny krok w kwestiach genetyki. Albowiem ile razy można mieszać swą krew z Habsburgami? Zresztą Polki mają jedne z najlepszych genów, co wskazuje ich wyjątkowa uroda.

1870 r. - we Francji proklamowano III Republikę. Jej ustrój był gabinetowo-parlamentarny.  Przetrwała ona do najazdu Hitlera.

1939 rok - Częstochowa, miejsce miał tzw. "krwawy poniedziałek" żołnierze Wermachtu wymordowali 300-500 mieszkańców tego miasta. W okresie, kiedy nasi zachodni sąsiedzi próbują wybielać swą historię, wszelkie zbrodnie rzucać na karby działaczy NSDAP i funkcjonariuszy SS, trzeba głosić prawdę. Jest ona dla wielu niemieckich seniorów okrutna i brutalna: zwykli żołnierze w szaroniebieskich mundurach mordowali cywili. Wszyscy Niemcy zaczynają twierdzić, że tylko kopali rowy albo byli w służbie medycznej. Zaś w nocy, kiedy nikt nie widzi, łezka im się w oku kręci na wspomnienie czasów kiedy młodzi i w mundurach świat zdobywali.

1963 - Szczecin. Polska! Polska! I jeszcze raz, wszyscy... Nasza reprezentacja pokonała drużynę Norwegii 9:0. Proszę wybaczyć, ale tutaj nie dam komentarza. Niech każdy w swym sercu i umyśle to sam zrobi.

2013 r. - Polskie media znudziły się pieprzeniem głupot, tj. podniecanie się serialem pt. wyrok Katarzyny W. Media sprowadzają się do roli programów rozrywkowych. Wydarzenia o świecie są przedstawiany w sposób wyrywkowy i podporządkowany partyjnej ideologii. Standardy w tej kwestii wyznacza brytyjska BBC. Tylko dlaczego polskie media nie chcą korzystać z dobrego wzoru?

2013 r.- Świat dyskutuje nad tym czy i kiedy zacznie się interwencja państw zachodnich w Syrii. Kolejna bezsensowna kabała Zachodu na Bliskim Wschodzie. USA i inne państwa sprowadzają się do roli strażnika wartości zachodnich, chrześcijańskich, które niekoniecznie muszą być podzielane w innych rejonach świata. To swoista polityka neokolonialna, która ma raczej opłakane skutki. Dopóki nawzajem się mordują, dopóki nie walczą z nami, tj. z Zachodem, powinni być zostawieni sami sobie. To jest brutalna prawda polityczna i historyczna.

    

środa, 12 grudnia 2012

7. grudnia

Witam państwa. Wygląda na to, iż w tym roku zima na trwale zawitała. Stan ten uszczęśliwia autora. Jako, że jest zimno, wyjątkowo autor przejdzie do meritum zagadnienia. Naprawdę wyjątkowo. Wszak nikomu nie chce się siedzieć w zimny wieczór przed monitorem komputera i czytać, klikać oraz wykonywać inne rzeczy.

 

Fot. Atak na Perl Harbor. Źródło:  http://my.opera.com/HistorykElektryk/blog/show.dml/40473632

374 rok. Jeden z Ojców Kościoła, św. Ambroży, został biskupem Mediolanu. 

1550 rok. Miejsce miała jedna z najbardziej kontrowersyjnych koronacji królowych w Polsce. Zygmunt II August ożenił się nie z powodów politycznych, a z miłości. O tyle źle wybrał, iż jego ukochana była z rodzinny Radziwiłłów, tym samym ród magnacki został nobilitowany królewską łaską. Tragizm polegał na tym, iż Barbara nie mogła dać mu potomka. Wedle najnowszych badań Barbara była bezpłodna, gdyż stosowała środki wczesnoporonne w okresie przedmałżeńskim. Do prawdę nie wiem w jaki sposób ustalili to historycy medycyny, ale autor im wierzy. Szkoda, iż królom związki wynikające z miłości nie służą. Po śmierci Ludwika Jagiellończyka, króla Czech i Węgier, Zygmunt był jedynym potomkiem Giedymina. Wraz z brakiem legalnego potomka, co w przypadku tego króla należy podkreślić, wymierała cała dynastia. Na rękę to było największym konkretom, czyli Habsburgom.  Wobec tego powstaje pytanie: jaki wpływ miała polityka dynastii habsburskiej na brak legalnych dzieci przez Zygmunta Augusta? Wiadomo jaką złą rolę odegrała ona w przypadku śmierci Ludwika Jagiellończyka, ale nie znany jest jej wpływ na bezdzietność Zygmunta II Augusta.

1724 rok. Miejsce miały wydarzenia toruńskie. Skazano na karę śmierci burmistrza piernikowego grodu i 9 protestanckich mieszkańców. Wyrok wydał powołany przez króla Augusta II sąd, który miał sądzić za wywołanie zamieszek między katolikami i protestantami. Był to najbardziej spektralny wyrok sądowy w dziejach Rzeczypospolitej. Warto podkreślić, iż od XV wieku sądy były niezawisłe, czyli władza zwierzchnia nie miała oficjalnego wpływu na ferowanie wyroków. Decyzja sądu była podyktowana rosnącą nietolerancją religijną, regresem umysłowym mieszkańców Rzeczypospolitej. Wojny toczone bez przerwy od 1648 roku do 1721 powodowały, iż kraj pod względem gospodarczym, kulturowym i politycznym przeżywał regres. Stan narastającej nietolerancji nastąpił w I poł. XVIII wieku, kiedy to w Europie zdobywano się na religijną tolerancję. Zaś w Rzeczypospolitej tolerancja istniała, z różnymi nasileniami, do II połowy XVII stulecia. 

1917 rok. Feliks Dzierżyński został szefem Czeka. Wniósł on wielkie zasługi w tworzenie całego radzieckiego aparatu represji. Służby przez niego stworzone szpiegowały, oskarżały i wydawały wyroki, które same realizowały. Należy dodać, iż nie był jedynym Polakiem, który zasłynął swą pracą w radzieckiej bezpiece. Wszyscy byli krwawymi oprawcami. Podobno jesteśmy jednym z delikatniejszych narodów...


1925 rok. Liga Narodów przyznała Polsce prawo do utrzymywania wojskowej placówki na Westerplatte. Miało to znaczenie raczej symboliczne, niż praktyczne. Kontyngent wojskowy był zbyt mały, aby dbać o polskie interesy gospodarcze i polityczne na terenie Wolnego Miasta Gdańska. 

1941 rok. Wojska japońskie dokonały ataku na amerykańskie bazy marynarki na archipelagu Perl Harbor.  W ten sposób wybuchła wojna na Pacyfiku. Należy dodać, iż do tego czasu toczyły się rokowania pomiędzy Japonią a USA mające ustalić zasady dominacji na Oceanie Spokojnym. Pertraktacje nie przyniosły oczekiwanych rozwiązań. USA chciały wymóc na Japonii wycofanie się z Chin i ograniczenia wpływów politycznych we wschodniej części Pacyfiku. Jednak Cesarstwo było zbyt silne, aby pójść amerykanom na rękę. Jednak Japonia była zbyt słaba, aby otwarcie wystąpić przeciw USA. Dlatego zamierzano zniszczyć siły amerykańskiej floty bez formalnego wypowiedzenia wojny. Japoński atak nie spełnił pokładanych nadziei. Nie zdecydowano się na drugi nalot, co ocaliło bazę surowców i amunicji. Nie zaropiano łodzi podwodnych, gdyż skoncentrowano się na wielkich okrętach. W dodatku część floty wyplunęła w morze. Z obiektywnego punktu widzenia wojna pomiędzy Japonią i USA musiała wybuchnąć. Oba państwa dążyły do uzyskania hegemonii na Pacyfiku. Japonia jako strona słabsza postanowiła wykonać pierwszy ruch. Co więcej przez długi czas wydawało się, iż to właśnie ona odniesie zwycięstwo w starciu.

1954 rok. Po złej reklamie, jaką uczynił płk. Światło na antenie Radia Wolna Europa zdecydowano rozwiązać Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. W jego miejsce powołano Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Sprawiedliwości. Jednak struktury Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przeżyły minimalne zmiany. Prawdziwa rewolucja nastąpiła, gdy władzę objął tow. "Wiesław", który nie ufał aparatowi bezpieczeństwa związanego z działaczami ustępującej ekipy. W dodatku chciał pokazać, iż zamierza liberalizować kraj. Wówczas to rozwiązano UBP. Struktury bezpieki pojawiły się w Milicji Obywatelskiej, gdzie stworzono specjalny pion policji politycznej. Nosiła ona nazwę Służby Bezpieczeństwa. W porównaniu z poprzedniczką była mniej restrykcyjna, nie było obozów koncentracyjnych, nie rozstrzeliwała ludzi na ulicach itp. 

1965 rok. Papież Paweł VI i ekumeniczny patriarcha Konstantynopola znieśli ekumeniczne następstwa wzajemnych klątw rzuconych 1054 roku, w ramach tzw. Wielkiej Schizmy Wschodniej. Od tego czasu Kościół katolicki i Cerkiew prawosławna toczą dialog.

Autor więcej grzechów nie pamięta. Pro Dei gratia. 


6. grudnia

Witam Drogich Czytelników. Zaletą pisania kalendarium z retrospekcji jest to, iż w sposób przemyślany komentować bieżące wydarzenia. Jako, iż tak się złożyło, iż blog ten porusza również dziwne i aktualne wydarzenia.


Wśród nich powinno znaleźć się opis mikołajek i opadów pierwszego w 2012 roku śniegu. Od czego autor powinien zacząć?

Może od sprawy śniegu. Prognozy zapowiadały, iż na początku grudnia ano Domini 2012 zawita zima. Jednak nie były one spójne. Połowa z nich zapewniała, iż będzie wieczna jesień, zaś druga, iż temperatura spadnie do -20 stopni Celsjusza.   Życie przyniosło to, iż ani jedna, ani druga opcja nie sprawdziła się. Pogoda wybrała wariant pośredni. Jak wiadomo umiarkowanie we wszystkim jest najlepszą receptą na życie. Tak jak nauczał w swej etyce grecki filozof Arystoteles. W umiarkowanej strefie klimatycznej duże mrozy i opady śniegu nie są czymś dziwnym. Europejska pogoda z jednej strony jest kształtowana przez bliskość Afryki i Arktyki. W dodatku kształtowana jest przez ciepłe prądy morskie, które występują w północnej części Atlantyku. Dzięki nim u wybrzeży Norwegii występuje rafa koralowa. Odpowiedzialny on jest za to, że w Europie pogoda jest w miarę łagodna. Wystarczy porównać szerokość geograficzną, na jakiej znajduje się Polska i Półwysep Labrador. Gdy to przeanalizujemy, okaże się, iż są na tej samej wysokości. Jednak ich klimaty są różne. Na półwyspie Labrador klimat ma cechy subarktycznego, zaś w jego północnej części znajduje się wieczna zmarzlina. Natomiast w Polsce panuje klimat umiarkowany, który jest znacznie mniej przewidywalny, ale bardziej łagodny. W dodatku europejskie amelie pogodowe są spowodowane tym, iż ciepły prąd roztapia góry lodowe. To zaś powoduje zwiększoną liczbę opadów, co w konsekwencji prowadzi  do zimnych deszczowych lat i ciepłych deszczowych zim. Tegoroczne opady śniegu mogą jedynie cieszyć. Oznacza to, iż mechanizmy przyrody funkcjonują poprawnie. Należy dodać, iż prawidłowo oddziałują na gospodarkę. Wiąże się to z zmniejszymy nakładami na zdrowie, większym popytem na zimowe ubrania, górskie wyjazdy, opał, paliw. Co dla przeciętnego konsumenta jest złe, dodatnio wpływa na rozwój gospodarczy. Dodatkowo śnieżna zima jest potrzebna w rolnictwie i leśnictwie, dla prawidłowej wegetacji roślin. 


Fot. Prądy morskie na Północnym Atlantyku, kształtujące klimat Europy. Źródło:  http://www.globalnaswiadomosc.com/golfsztromriposta.htm

Odnośnie Mikołajek należy zacząć od pytania: Czy wszystkie dzieci, niezależnie od wieku, znalazły od poduszką prezenty? Nie? Czy szukały w butach. No właśnie, w kwestii mikołajek kultura polska wypracowała własne memy kulturowe, które w starciu z anglosaskimi są skazane na porażkę. Sama postać świętego Mikołaja jest zafałszowana. Obecnie jego wizerunek, przypominającego czerwono-białego grubasa został wypromowany przez koncern Coca-Coli. Nie ma nic wspólnego z prawdziwym Mikołajem. Nic, ale to nic. Autor pamięta jeszcze z czasów dzieciństwa, czyli prehistorii, iż Mikołaj na różnych zakładowych choinkach przypominał bardziej biskupa. Miał on wysokie nakrycie głowy, w dłoni trzymał wielką laskę, która przypominała pastorał. Związane jest to z kultem świętego Mikołaja z Miry, który wedle tradycji miał moc czynienia cudów. Zasłyną on z tego, iż w czasie swego urzędowania w dniu swych urodzin obdarowywał ubogich różnymi prezentami. Jego kult powstał jeszcze w czasach przed Wielką Schizmą, czyli wówczas, gdy nie było podziału na kościół zachodni i wschodni. Dlatego bizantyjski święty jest w kręgu kultury łacińskiej. Swą popularność zdobył pod koniec średniowiecza, kiedy to powszechnie zaczęto obchodzić dzień jego urodzin, jako mikołajki. Z czasem powstała tradycja, iż na wzór świętego bliscy obdarowywali się upominkami.  Niestety w okresie konsumpcyjnego kapitalizmu zwyczaj ten wykorzystały wielkie koncerny, które w propagandzie namawiały do szalonych zakupów, najlepiej na raty lub kredyt. Zamiast symbolicznego podarunku propaguje się zakup drogiej biżuterii, elektroniki i tym podobnych.


Fot. Biskup św. Mikołaj z Miry, na jego cześć ludzie obdarowują się prezentami 6. grudnia. Źródło:  http://www.parafia-bolechowo.pl/index.php?q=&id_akt=367&page=

Autor wypowiedziawszy się na tematy bieżące przechodzi teraz do prezentacji części właściwej, czyli kalendarium. Jako dygresje doda, iż zastanawia się nad tym, czy ktoś w ogóle wytrwał w czytaniu tego blogasa. Otóż w tym dniu miejsce miały następujące wydarzenia historyczne:

1764 rok. W Rzeczypospolitej wprowadzono zunifikowany system miar. Z użycia wyszły typowe polskie, litewskie i ruskie jednostki.   Od tego roku nie było dymów, wółk, pik (Litwa), łaszów zboża i wielu innych. W zamian pojawiły się litry, kilogramy, tony, czyli to co mamy dziś. Warto dodać, iż są kraje, które nie stosują się do międzynarodowej jednostki miar. Niemcy przystąpiły do niego dopiero po II wojnie światowej, w DDR trochę później. Wielka Brytania, USA i inne kraje anglojęzyczne dalej stosują własne miary sprawiając problemy normalnym ludziom. 

1768 rok. Pojawiło się pierwsze wydanie Encyklopedii Britannica.  Jednej z najbardziej poczytanej i zawierające najlepsze informacje ze wszystkich dziedzin nauk. W zeszłym roku, wedle doniesień prasowych,  redakcja Encyklopedii zrezygnowała z wydawania jej w formie książkowej. Dostępna jest w wersji elektronicznej.

1916 rok. Po zajęciu przez państwa centralne z rąk Rosji Królestwa Polskiego powołana została Tymczasowa Rada Stanu. Miała ona za zadanie reprezentowanie polskich interesów u niemieckich i austro-węgierskich władz okupacyjnych. Był to pierwszy polski organ władzy od czasów ich likwidacji po Powstaniu Listopadowym i zawieszeniu autonomii dla Wielkopolski. 

1917 rok. Finlandia ogłosiła niepodległość od Rosji. Zaraz po Ukrainie było to drugie państwo, które uzyskało niepodległość w wyniku wojny niemiecko-rosyjskiej i rewolucji październikowej. Rosja nigdy nie pogodziła   się z tym faktem. Spowodowało to dwie wojny fińsko-radzieckie, które ostatecznie skończyły się w 1944 roku.

1945 rok. Rozpoczął się pierwszy zjazd Polskiej Partii Robotniczej. Pierwszy, gdyż w okresie niemieckiej okupacji niemożliwością było jego zorganizowanie, zaś w 1944 roku, miała na głowie sprawę związana ze zdobywaniem hegemonii. Zjazd miała na celu ustalenia programu, którego zadaniem było zdobycie władzy w Polsce. 

1955 rok. Mocarstwa ostatecznie uznały niepodległość Austrii. Wynika to z faktu, iż było wiele głosów mówiących o włączeniu tego kraju w skład Niemiec. 

1991 rok. Jan Olszewski został premierem Polski. Dla wielu prawdziwych patriotów był to ostatni prawdziwy rząd. No może przedostatni, bo jeszcze był rząd braci Kaczyńskich w latach 2005-2007. Zasłyną on z nocy teczek, kiedy to próbowano udowodnić, iż większość polskich polityków związanych z lewicą, centrum i Unią Demokratyczną było agentami Służby Bezpieczeństwa.

Autor więcej grzechów nie pamięta. Pro Dei gratia.